Walka o karmienie piersią

Walka o karmienie piersią

Na początku mojej specjalizacji w laktacji uderzyło mnie określenie „walka o karmienie piersią”, które z częstotliwością epidemiczną padało na różnych grupach wsparcia, których byłam członkiem. Jako mama karmiąca naturalnie nie postrzegałam swoich, czasem trudnych doświadczeń w karmieniu piersią w kontekście pojęcia tak drastycznego jak walka. Zrozumienie, dlaczego dziś wiele kobiet czuje się tak, jakby sukces w karmieniu piersią był okupiony wielkim wysiłkiem wymagało szerszego spojrzenia na problem i trochę poszukiwań. I okazało się, że wszystko zaczęło się dawno, dawno temu.

Historyczne początki problemów

Dylematy dotyczące karmienia noworodka i niemowlęcia są starsze niż by się mogło wydawać – sięgają właściwie początków naszej cywilizacji. Odkąd odeszliśmy od naturalnych schematów wychowania dziecka, tych instynktownych i pierwotnych, które jaskiniowe dziewczynki mogły podpatrywać od swoich jaskiniowych matek i potem przenosić na własne macierzyństwo, od kiedy rozwinęły się większe społeczności i kultury, temat żywienia dziecka przestał być czynnością fizjologiczną, mającą na celu zapewnienie przetrwania gatunku i kontynuację cyklu reprodukcyjnego, a stał się aspektem życia społecznego. I zaczęły pojawiać się związane z tym dylematy i problemy.

Jeśli sądzicie, że tylko Wy niepokoicie się o to, czy Wasz maluszek się najada, czy macie wystarczająco dużo mleka, czy zdołacie wykarmić dziecko piersią – nie jesteście same. Średniowieczne, renesansowe, oświeceniowe i wszystkie późniejsze kobiety też miały takie zmartwienia!

W tamtych czasach na pomoc szła mama, siostra, koleżanka czy akuszerka, a jeśli ich pomoc nic nie zdziałała, ratunkiem mogła być inna kobieta w trakcie laktacji, czyli mamka. Mleko modyfikowane nie istniało w takiej postaci jaką znamy, a eksperymenty z żywieniem dzieci czymś innym kończyły się zwykle tragicznie. Jedyną opcją była wiedza bliskich kobiet i ich wsparcie.

Rewolucja druga rewolucja przemysłowa i potem przemysłowo-technologiczna XX wieku przyniosła ogromne zmiany nie tylko w świecie przemysłu i nauki, ale wpłynęła znacznie na model żywienia i wychowania dziecka oraz na relacje między kobietami-mamami. Aktywne włączenie się kobiet do życia społecznego oraz praca poza domem oddaliła je trochę od siebie, zmniejszając zasięg sieci wsparcia. Kolidowała też z karmieniem naturalnym – powstało więc zapotrzebowanie na produkt, który byłby w stanie zapewnić przeżycie tym maluchom, których mamy nie mogły lub nie chciały karmić piersią. W odpowiedzi na popyt na rynek wkroczyły mleka modyfikowane.

Informacja dla przeciętnego konsumenta nie była tak łatwo dostępna jak dziś, więc mimo wiedzy naukowców o ryzykach związanych z karmieniem ówczesną mieszanką, wiele kobiet wtedy, bez świadomości możliwych konsekwencji, z konieczności lub pod wpływem marketingu wybierało karmienie sztuczne. I wiele kobiet nadal to robi, na szczęście przez ostatnie dwieście lat skład preparatów zastępujących mleko kobiece zmienił się na tyle, żeby zapewniać przeżycie karmionym nim niemowlętom.

Konsekwencje wyborów matek poprzednich pokoleń

W konsekwencji decyzji pojętych przez nasze babcie i mamy, stopniowo, odsetek dzieci karmionych naturalnie zaczął spadać, a wraz z nim zaczęła znikać społeczna wiedza o karmieniu piersią. W pewnym momencie to karmienie butelką stało się normą, a karmienie piersią odeszło na drugi plan. Kobiety, które nie karmiły piersią nie mogły przekazać wiedzy o nim swoim siostrom, koleżankom, córkom ani nie umiały ich wspierać w laktacji, więc sieć pomocy mama-mamie została znacznie ograniczona, a doświadczenia nowego pokolenia zawęziły się do wiedzy o karmieniu mieszanką, której nie da się zaaplikować do karmienia naturalnego.

Gdy większość kobiet przestała karmić piersią, spadło też zapotrzebowanie na personel medyczny wykształcony w kierunku pomocy laktacyjnej, nie było konieczności zasięgać porady specjalistów w tej dziedzinie, więc uczelnie wyższe nie uwzględniały tematów fizjologii ludzkiej laktacji w programach kształcenia lekarzy, farmaceutów, położnych. Ten stan trwa cały czas.

Stereotyp matki idealnej

Kobieta w dzisiejszych czasach, z dzieckiem czy bez, ma być silna, niezależna i samodzielna. Stereotyp matki idealnej, która z uśmiechem na ustach radzi sobie świetnie ze spokojnym, radosnym niemowlęciem sama w pięknym i czystym domu, podaje doskonałe i smaczne dania, dba o męża i siebie wpaja kobietom, które dopiero spodziewają się dzieci obraz wyidealizowanego macierzyństwa. Rzeczywistość po porodzie często je zaskakuje. Wiele mam dziwi się, że ich dzieci chcą tak często być przy piersi, że budzą się tak często w nocy, co nie sprzyja porządkom, gotowaniu, czy malowaniu paznokci. Czując presję, żeby wpasować się w obraz matki idealnej, kobiety przekraczają swoje granice wydolności i wytrzymałości w imię obrazu, jaki im wpoiło społeczeństwo, żeby tylko nie stać się tą matką, która zawiodła. Bo nie sprostanie wymaganiom powoduje poczucie porażki i zwątpienie we własne umiejętności rodzicielskie.

Karmienie piersią nie musi być walką!

Dziś świeżo upieczonym mamom ciężko poradzić sobie z natłokiem obowiązków i stresem związanym z pierwszymi tygodniami macierzyństwa, wśród bliskich znaleźć kogoś, kto ma realną wiedzę i dobre doświadczenia związane z karmieniem piersią. Szukanie pomocy w Internecie, gdy pojawi się problem z karmieniem piersią jest trudne z powodu ogromu różnej jakości informacji, a dostęp i wiedza o istnieniu specjalistów laktacyjnych – ograniczone. Dlatego macierzyństwo dla wielu kobiet może staje się doświadczeniem przykrym i samotnym, a karmienie piersią, gdy wystąpią problemy – walką.

Ale nie jesteś sama, a karmienie piersią nie musi być walką.

Jeśli chcesz karmić naturalnie, możesz zwiększyć swoje szanse na sukces.

Poszukaj lokalnego doradcy laktacyjnego, a jeśli nie ma go w pobliżu, to położnej, która jest edukatorem laktacyjnym albo promotora karmienia piersią – te osoby mogą pomóc z problemami dotyczącymi laktacji. Zapisz sobie numer do pediatry dziecka. Miej pod ręką adresy blogów laktacyjnych, które prowadzą osoby kompetentne w oparciu o dowody naukowe. Możesz zajrzeć na hafija.pl, wymagające.pl, malgorzatajackowska.com. Na mojej stronie możesz dowiedzieć się o bezpieczeństwie stosowania leków w laktacji i uzyskać ogólne wsparcie w karmieniu piersią. Jest też Fundacja Promocji Karmienia Piersią – tam wolontariusze (w tym ja) pomagają w różnych aspektach karmienia piersią. Zajrzyj na stronę Kwartalnika Laktacyjnego, który jest bezpłatnym magazynem ukazującym się cztery razy do roku – to kopalnia wiedzy o karmieniu piersią.

Jeśli macie koleżanki, które karmią piersią – umówcie się na kawę (można ją pić podczas karmienia piersią!). Może w okolicy istnieje grupa wsparcia mama-mamie, jak „Kawa z Mlekiem”, którą prowadzę, „Mlekoteka” czy spotkania La Leche Ligue? Warto wiedzieć kiedy są spotkania.

A może lubicie czytać książki? Warto przeczytać „Siedem naturalnych praw”, „Sztukę Karmienia Piersią”, „Po prostu Piersią” czy „Piersią spoko”. Książki autorstwa W. Searsa to też kopalnia wartościowych porad. Są też nasze rodzime poradniki, jak „Karmienie piersią – poradnik” wydany przez Ministerstwo Zdrowia oraz „Początki Karmienia Piersią” napisany przez doulę Zuzannę Kołacz-Kordzińską.

Lista Certyfikowanych Doradców Laktacyjnych (CDL) oraz doradców z międzynarodowym certyfikatem IBCLC w Polsce tutaj

Lista Promotorów Karmienia Piersią tutaj

Fundacja Promocji Karmienia Piersią

Blogowe kompendium wiedzy o karmieniu piersią tutaj

Sieć pomocy mama-mamie:

Mlekoteka

Kawa z Mlekiem (spotkania mam karmiących piersią)

La Leche Ligue Polska

Kwartalnik Laktacyjny” magazyn dla mam karmiących piersią

Karmienie piersią – poradnik” wydany przez Ministerstwo Zdrowia

„Początki Karmienia Piersią”